Raniuszki to ptaki bardzo rodzinne. Pewien obrączkarz wspominał z uznaniem: - Nagle w sieci wpadł młodziutki osobnik. Kiedy tylko się zaplątał, zaczął „płakać” i wtedy od razu obok niego znalazła się reszta rodziny. Wpadli jak kulki jeden po drugim. Oczywiście, wszystkie zaraz wróciły na swobodę. Poleciały razem - w prawo. Tak się jakoś złożyło, że jako ostatni został wypuszczony ten pierwszy młodzik. Fyrgnął w lewo, tak na oślep, ale kiedy tylko usłyszał pisk-wezwanie z drugiej strony – natychmiast zawrócił! Może dlatego małe i delikatne raniuszki radzą sobie w tej walce o byt?
Naszym przodkom raźniej się robiło na duszy, kiedy w szary, pochmurny jesienny dzień mogli zobaczyć i usłyszeć stadko szczygłów. Nic więc dziwnego, że ukuli przysłowie „wesoły jak szczygieł”. Te barwy i głos spowodowały też, że wiele szczygłów trafiło do klatek i zakończyło tam swój żywot.
Bocian pośród zieleni traw zajada jaszczurkę, którą przed chwilą upolował. Nawet taki widok, wydawałoby się pospolitego bociana, jest nie łatwy do zaobserwowania. Jeżeli udałoby nam się zaobserwować na żywo takie zjawisko to trwałoby ono bardzo krótko. Tylko bystre oko zdolnego fotografa może uchwycić i zachować na dłużej podobne zjawisko.
Pleszka podczas śniadania. Las dostarcza wielu smakołyków różnym gatunkom praków. W tym wypadku posiłkiem okazała się być biedronka lub jakiś inny podobny owad. Ten brak dosłowności pobudza odbiorcę do rozwiązania zagadki. Co tym razem padło ofiarą tego leśnego owadożercy?
| Reklama: info@swiatptakow.pl | Telefon: 605123456 |
| Regulamin |
E-mail: info@swiatptakow.pl |